SZPINAK

Sezon na szpinak powoli dobiega końca, a ja jeszcze nie popełniłam żadnego o nim wpisu! Przepraszam, już się poprawiam 🙂

Młode zielone listki można spożywać w sałatkach, zapiekankach czy sosach do makaronu. Pasują do ciast, klusek i placków – ich zastosowanie w kuchni jest ogromne! Szpinak się doskonale mrozi – przed włożeniem go do zamrażarki warto jednak go zblanszować (krótko obgotować w dużej ilości wody). Ja w sezonie zawsze robię pewne zapasy szpinaku, niestety ze względu na ograniczenia powierzchniowe, nie tak duże jakbym chciała…

Dlaczego warto?
Szpinak jest źródłem luteiny, silnego antyoksydantu, który wpływa pozytywnie między innymi na nasze oczy.  W centrum siatkówki naszego oka znajduje się żółta plamka, to właśnie tam kumulują się karotenoidy: luteina i zeaksantyna. Aby nasz narząd wzroku działał prawidłowo musimy na bieżąco dostarczać te składniki wraz z dietą. Ich naturalnym i bardzo dobrym źródłem jest m.in. szpinak, ale także brokuły, natka pietruszki, koperek, kapusta, kukurydza czy brukselka.

Beta-karoten występujący w szpinaku wspomaga regenerację skóry, przygotowuje ją do lata i do intensywnego opalania (ciekawe, że sezon na to warzywo jest właśnie przed wakacjami) 😉 Ponadto z beta-karotenu w organizmie powstaje witamina A .

Prawdą jest, że szpinak ma sporo żelaza: 100 g tego warzywa, to 2,8 mg żelaza, podczas gdy ważący tyle samo kotlet mielony, to 1,8 mg, a kawałek wołowiny od 2,1mg (szponder) do 3,1 mg (polędwica). Problem jednak pojawia się na etapie przyswajania, żelazo pochodzenia zwierzęcego jest bezsprzecznie lepiej przyswajane w porównaniu z żelazem roślinnym.

Szpinak zawiera naprawdę pokaźne ilości witaminy K, niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania układu kostnego, ale również serca i całego układu krążenia. Witamina K zapewnieniu elastyczność naczyń krwionośnych oraz sprawny proces wiązania i transportu wapnia do kości. Ze względu na tę właśnie witaminę szpinak z powodzeniem mogą spożywać osoby chore na osteoporozę (pamiętając o dodatku nabiału!) oraz kobiety z cerą naczyniową i tendencją do żylaków.

Warzywo to, to także źródło witamin E (witamina młodości), C (na odporność i piękną cerę), witamin z grupy B oraz kwasu foliowego (dla mózgu), potasu (regulującego ciśnienie krwi) i magnezu (na skołatane nerwy i dla mocnych kości).

Co ważne jedzenie szpinaku może poprawiać nastrój! Dzieje się to za sprawą tyrozyny – istotnej dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy oraz… wpływającej na nasze dobre samopoczucie. Niedobory tyrozyny objawiają się m.in. stanami depresyjnymi i nieustannym zmęczeniem. To może następnym razem w chwili smutku ciasto szpinakowe zamiast kubełka lodów? 🙂

W przeciwieństwie do jarmużu, szpinak choć bardzo wartościowy zawiera kwas szczawiowy, który w nadmiarze prowadzi do powstawania kamieni nerkowych i może powodować niedobory wapnia. Dlatego szpinak zawsze warto jeść w towarzystwie produktów bogatych w wapń np. z dodatkiem nabiału.

szpinak

smacznego!

Reklamy

Jedna myśl na temat “SZPINAK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s