BÓB

Bób, wakacyjny przysmak – baza do past kanapkowych, doskonały dodatek do sałatek, zup, kotletów jarskich, makaronów, krewetek… i wielu wielu innych pysznych letnich dań! Najchętniej jedzony ot tak po prostu ugotowany, z dodatkiem soli. Jedni skórkami plują, inny zjadają ziarenka w całości…

Pod względem żywieniowym (podobnie jak w przypadku pozostałych warzyw strączkowych), to przede wszystkim spora ilość białka i rozpuszczalnego błonnika ukrywającego się przede wszystkim w łupinkach często przez nas wyrzucanych. Dzięki dużej zawartości białka bób jest świetną alternatywą dla mięsa, błonnik natomiast pęczniejąc w żołądku daje na długo uczucie sytości, a wiążąc kwasy żółciowe w jelicie grubym wpływa na redukcję stężenia złego cholesterolu.

BOBZiarna bobu zawierają pewne ilości wapnia, magnezu, witaminy K oraz witamin z grupy B. Są także bardzo dobrym źródłem kwasu foliowego (który wspomaga leczenie niedokrwistości, a zażywany w czasie ciąży zapobiega występowaniu wad rozwojowych u płodu).

Co istotne, bób jest bogaty w ochronne izoflawony i sterole.

Izoflawony (genisteina i daidzeina) działają profilaktycznie w kierunku chorób nowotworowych. Sterole wpływają korzystnie na układ krążenia obniżając poziom „złego” cholesterolu LDL.

BobBudowniczy

W starożytności zdania na temat bobu były mocno rozbieżne – uważano, że sprowadza bezpłodność jak również, że jest afrodyzjakiem. Gotowane ziarna bobu były nieodłącznym elementem styp u Rzymian. Dla większości ludów ziarna bobu stanowiły zarodek, stawanie się. Egipcjanie nazywali „polem bobu” miejsca, gdzie dusze zmarłych oczekują na reinkarnację, a Pitagoras uważał, że dusza ludzka po śmierci zamienia się w ziarenko bobu. Mieszkańcy Hellady natomiast oraz imperium rzymskiego widzieli w bobie śmierć oraz początki życia lub dobrodziejstwo. Bób złożony w ofierze bogom umożliwiał kontakt ze światem niewidzialnym. Rytualną ofiarę z bobu składano też przy zaślubinach, każde ziarno symbolizować miało pożądane dziecko płci męskiej, w którym odrodzi się przodek, by kontynuować ród.

Obecnie natomiast (mniej romantycznie, ale za to jakże praktycznie i rzeczowo) istnieje hipoteza, że wyciąg z bobu leczy chorobę Parkinsona. Bób zawiera bowiem aminokwas lewodopę, będącą prekursorem dopaminy, która działa jako neuroprzekaźnik w mózgu. Niektóre leki na chorobę Parkinsona produkowane są właśnie z bobu, jednak, jeśli chorzy zażywający lek z lewodopą chcieliby zjeść bób, powinni skonsultować się z lekarzem. Bób nie jest także zalecany osobom zażywającym leki przeciwdepresyjne.

Minusem bobu, jak i reszty strączków jest jego ciężkostrawność spowodowana przez obecność oligosacharydów. Aby zminimalizować ryzyko pojawienia się gazów po posiłku z bobem w roli głównej namocz ziarna bobu na około godzinę, następnie odlej wodę i ugotuj bób w w dużej ilości świeżej wody (wody powinny być 2 razy więcej niż bobu). Na początku gotujemy bez przykrycia, aby ulotniły się substancje powodujące powstawanie gazów, później przykrywamy garnek i gotujemy aż do pożądanej miękkości od 15 do 30 minut (zależnie czy bób jest młody czy stary oraz czy wolimy bób twardszy czy zupełnie rozgotowany). Solimy pod koniec gotowania.
Na talerzu warto połączyć go z miętą, majerankiem, kminkiem lub koprem oraz zdejmować łupinkę (szczególnie z większych, starszych ziarenek), bo to właśnie ona jest najciężej strawna.

Także indeks glikemiczny jest dość niekorzystny, bo wynosi aż 80 (dla bobu gotowanego). Bób surowy ma znacznie niże IG – 40, warto pamiętać, jednak, że tylko młode ziarenka bobu można jeść na surowo. Nie jest to więc warzywo korzystne dla diabetyków, także osoby z chorą trzustką powinny ograniczyć spożywanie bobu.

KOCHAJMY BÓB, BO SEZON NA NIEGO TAK SZYBKO SIĘ KOŃCZY 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s