KALAFIOR

Lubię kalafiory, ale właśnie sobie uświadomiłam, że jem je dość rzadko. Kalafiorowa jest fajna, ale zimą, kalafiora z bułką nie bardzo lubię, pieczony prędzej, w zapiekance częściej ląduje coś innego, a na talerzu obiadowym też raczej preferuję żywsze kolory…

Przyzwyczajenie, ot co… dlatego dziś „kilka słów o…” a potem nadrabiam kalafiorowe zaległości i zamierzam Was pomęczyć przepisami 🙂

Zatem czas na zmianę przyzwyczajeń, bo… warto!

Kalafior całkiem nieźle się kamufluje – pomimo niezwykle delikatnego smaku i mało zachęcających aromatów (szczególnie podczas gotowania) zaliczany jest do jednych z cenniejszych warzyw pod względem wartości odżywczych! Zawiera całkiem spore ilości witaminy C (48 mg w 100 g, czyli 1,5 dużej różyczki – wychodzi więc na to, że trzy duże różyczki kalafiora pokrywają nasze dzienne zapotrzebowanie na tą witaminę). Witamina C niestety jest w dużej części tracona pod wpływem gotowania, więc jak tylko pozwala nam na to nasz układ trawienny jedzmy kalafiora na surowo lub tylko blanszowanego. Poza tym kalafior jest całkiem niezłym źródłem witamin K, B6, B9. Jest bogaty w sód, potas, magnez, wapń, żelazo, miedź, cynk i fosfor.

Dodatkowo warzywo to nie alergizuje, a bogactwo błonnika sprawia, że jest sycące, wspomaga przemianę materii i działa korzystnie na nasz układ krążenia.

Mało tego, kalafior zawiera sulforafan oraz indol-3-karbinolu (I3C) – tajemnicze związki siarki o udowodnionym naukowo działaniu zwalczającym komórki nowotworowe!
I3C dodatkowo działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo. Sulforafan jest wyjątkowo skuteczny jako substancja wspomagająca leczenie raka piersi, wspomaga także pracę nerek i działa hipotensyjnie, czyli łagodnie obniża ciśnienie krwi, chroni nasz mózg i wspomaga narząd wzroku. Jest silnym antyoksydantem wyłapującym wolne rodniki. Związków siarkowych w kalafiorze jest naprawdę sporo o czym dobitnie świadczy zapach wydobywający się z garnka podczas gotowania tego warzywa.

Kalafior (oraz jego brat brokuł) jest również bogaty w glukorafanin, związek który działa ochronnie – szczególnie na błony śluzowe żołądka i jest szczególnie skuteczny zapobieganiu chorobom błony śluzowej żołądka (np. wrzodów czy nowotworom). Związki glukozynolanowe, do których należy glukorafanin ulegają przekształceniu przy udziale mikroflory jelitowej i tym samym stają się prekursorami innych związków o szerokim działaniu korzystnym dla nas, a szkodliwym dla karcenogenów.

kalafior(2)

Kalafior może się także poszczycić wysoką zawartością choliny, substancji witaminopodobnej będącej prekursorem neuroprzekaźnika acetylocholiny. Jest ona szalenie istotnym związkiem przede wszystkim dla naszego mózgu. Wspomaga funkcje poznawcze, poprawia pamięć a nawet zapobiega chorobie Azlhaimera. Co istotne, jej wpływ na rozwój mózgu jest wyjątkowo istotny w okresie prenatalnym. Od kalafiora nie powinny więc stronić kobiety w ciąży, gdyż już wtedy poprzez swoją dietę kształtują mózg swojego dziecka.

Kalafior jest bardzo wdzięcznym tematem w kuchni – można go spożywać na surowo, w formie gotowanej – tylko błagam, nie rozgotowanej!!! 😉 oraz pieczonej. Można go ukisić, dodać do zupy, pasztetu, kotletów, zapiekanki, sałatki i pasty kanapkowej (np. z pieczoną papryką!!!).

Jedzmy kalafiory, jedzmy! 🙂

Reklamy

2 thoughts on “KALAFIOR

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s